Pamiętacie jeszcze jak nasze mamy plotły nam tzw. kłosy? :) Ten typ uczesania to wspaniała alternatywa dla klasycznego warkocza. Włosy zwiąż gumką, jak do zwykłego kucyka, dobiraj cienkie, pojedyncze pasemka włosów, raz z jednej, raz z drugiej strony i zaplataj je między sobą. Jeśli nie pamiętasz, jak to sie robi, zapytaj mamę, ona na pewno Ci pomoże :) Doskonałym pomysłem będzie wplecienie cieniutkiej wstążeczki lub użycie ozdobnej gumki czy klamerki. Łampy za grzebienie! :D
A teraz kilka zdjęć z neta:
Mój ulubiony przepis na ciasto parzone. Zarówno krem jak i ciasto nadaję się na ptysie jak i na karpatkę. Robi się je szybko, krem ma aksamitną konsystencję. Idealne. Zwykły przepis na karpatkę wykorzystałam na inny sposób , zmieniając formę i dodając gotową polewę czekoladową na wierzch. Ptysie zniknęły od razu :) Polecam!
Składniki:
125 g masła roślinnego lub kostki do pieczenia typu Kasia
1 szklanka wody
1 szklanka mąki (170 g)
5 jajek
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
Na krem:
1 litr mleka
1 szklanka cukru (250 g)
5 jajek
1 szklanka mąki (170 g)
250 g kostki do pieczenia/masła
cukier puder do posypania
opakowanie gotowej polewy czekoladowej
Przygotuj ciasto. Do rondelka wlej wodę, włóż 1/2 kostki do pieczenia i sól, doprowadź do wrzenia. Do wrzącej mieszanki wsyp mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i ucieraj łyżką aż ciasto stanie się szkliste i zacznie odstawać od ścianek rondla. Rondel zdejmij z ognia. Gdy masa lekko przestygnie dodawaj do niej po 1 jajku cały czas mieszając mikserem. Przygotuj 3 kwadratowe płaskie blaszki. Do rękawa cukierniczego włóż część ciasta i wyciskaj na wyłożoną pergaminem blaszkę ,,wysokie'' kółeczka (staraj się żeby nie były płaskimi plackami ,bo w takim wypadku po upieczeniu nie będą miały odpowiedniego kształtu). Piecz w temperaturze 200 stopni przez 15-20 min. Ciasto powinno być dobrze wyrośnięte i puste w środku, oraz suche wtedy wiemy że jest gotowe. Można też wszystkie upieczone Ptysie włożyć razem do wyłączonego piekarnika (ale nadal ciepłego po pieczeniu) i zostawić je tam na 15 min wtedy mamy pewność że ciasto będzie idealne.
Przygotuj krem. 3/4 litra mleka i cukier zagotuj. W osobnym naczyniu zmiksuj jaja z mąką i pozostałym mlekiem. Masę jajeczną wlewaj do gotującego się mleka ciągle mieszając. Miękką kostkę do pieczenia zmiksuj dodając do niej partiami przestudzony krem. Krem nałóż do rękawa cukierniczego lub szprycy (z długą prostą końcówka) i wyciskaj porcję do każdego Ptysia. Tak przygotowane Ptysie polej (przygotowaną według przepisu na opakowaniu) polewą czekoladową. Podawaj od razu po przygotowaniu. Przechowuj w lodówce. Smacznego!
Słodycze, babeczki,ciastka, cukierki,ciasta desery i jak tu się nie załamać ja kocham słodycze i jak je widzę to kwiczę heh a wy?
*jak dodawałam te zdjęcia to zjadłam tabliczkę białej czekolady heh